wtorek, 24 czerwca 2014

Jakie kosmetyki dla dziewczynki?

Nie wiem ile z Was ma dzieci, siostry a może kuzynki w wieku 7 lat. Ja mam córkę, która rośnie jak na drożdżach i bardzo szybko się rozwija. Z biegiem lat coraz bardziej się zastanawiam będąc na zakupach jaki wybrać produkt do mycia, do kąpieli dla niej. Zawsze nie jest to łatwa decyzja, wybrać coś w gąszczu produktów które możemy znaleźć na polkach sklepowych.

Ostatnio przeszukując strony internetowe natknęłam się na opinie że dziecko powinno używać produkty dla niemowląt do 3 roku życia lub że może korzystać z "dorosłych" kosmetyków już ok 7 roku życia. No i jak to powinno wyglądać. Sama nie wiem, ale skoro moja córka w styczniu już będzie mieć 8 lat to chyba najwyższa pora zlikwidować jej dodatkową półeczkę i zacząć używać z nią tych samych kosmetyków. No, może nie do końca.
A właśnie gdy rozmawiałam z pediatra to powiedział, żeby jak najdłużej jeśli nie ma problemów skórnych myć ją produktami dla dzieci. Niby zawierają mniej chemii, ale jak się okazuje to bzdura. A pamiętam jak kiedyś w Polsce dla dzieci było tylko mydło bambino i szampon.

Dlatego postanowiłam mimo wszystko zakupić kolejny płyn do mycia dla dzieci, ich skład niewiele się różni, a ja używam zdecydowanie produktów nie nadających się dla mojej córki. Wydaje mi się że jej skóra nie potrzebuje peelingów ani idealnego wyszczuplenia ;-) Dlatego zmieniłam tylko żel Mixa na Sanex. I jaki rezultat. Przyznam, że chyba podstawową zasadą takiego produktu jest, żeby dokładnie mył. I tak jak Mixa radziła sobie idealnie, ładnie pachnie, dobrze się pieni i skóra wydaje się czysta i gładka po umyciu. Chyba córka nie ma żadnych problemów to jednak mogę uznać że ma wrażliwą skórę. Bo w końcu do dzieci należy podchodzić z czułością i delikatnością, i takie powinny być produkty do mycia. Teraz przyszła pora się przekonać, jak myje Sanex. Bardzo często takie produkty robią 2 w 1 czyli do mycia włosów i ciała. Czy to jest dobre? Sama nie wiem, nie mam jakiejś znajomości na ten temat, może dla dzieci jest ok. Bo sama chyba nie mogłabym umyć tym samym włosów co ciało, gdyż jak wspomniałam wcześniej uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi pod prysznic, które fajnie złuszczają skórę, a to raczej do włosów się nie nadaje. Ale to już tylko taki mój wybór, bo może i byłoby to nawet oszczędne.

Pierwsza rzecz jaka różni te produkty, to zdecydowanie cena
Mixa kosztuje w moim sklepie 400ml w wersji 60% gratis 4.30€
zaś Sanex za 500ml zapłaciłam 3.46 € wiec cena za litr to 6.92€

Dziwi mnie ogromna lista składników jakie posiada Mixa w porównaniu z Sanexem no i niestety oba posiadają SLS, ale nie znalazłam na półce produktu dla dzieci bez tego składnika (chyba jednak źle patrzyłam). Jednak wiadomo przy zakupie w pierwszej kolejności kieruje się cena, ale nie do tego stopnia żeby kupować produkty "pierwszej najniższej ceny".









Jak widać maja podobna listę składników i oba dość pokaźną. A ile w tym chemii i mniej bezpiecznych substancji, no cóż. Jednakże, na obecną chwilę stwierdzam, że oba te produkty nadają się dla mojej córki. Jest zadowolona i czysta, a także ma przyjemność z ich używania, gdyż oba bardzo fajnie się pienią i przyjemnie pachną. Jedyny plus Mixa bébé to pompka, która pozwala dozować nam produkt przy kąpieli. Sanex natomiast ma otwierana nakrętkę w uciętym rogu, co trochę jest drażniące w trakcie kąpieli, a otwarcie mokrymi rękoma skończyły się u mnie urwaniem owego rogu. Tu na zdjęciu widzę otwarcie po środku.

A wy jak myślicie, jakie produkty są najlepsze dla dzieci. Zwykle miałam zaufanie do marki Nivea, ale jakiś czas temu przeczytałam artykuł porównujący chusteczki nawilżające dla dzieci wielu marek. I co mnie przeraziło, że chusteczki marki Nivea zawierają najwięcej chemii wśród wszystkich chusteczek na rynku. Ja kupowałam je mojej córce jak była mala, ale rzeczywiście szybko się rwały i przestawiłam się na inne. Za to uwielbiałam ich jak się okazuje sztuczny zapach. Jak większość produktów Nivea, bardzo lubię ich zapach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz